Uwaga, uwaga. W ten weekend, z racji, że w Polsce dłuższe wolne, maturzyści, inni stypendyści i ja szykujemy się na egzaminy, tu nie ma zajęć w poniedziałek, a do tego ja mam taki kaprys, tym razem w przeciągu kilku dni pojawią się dwa posty. Jeden, dzisiejszy. Drugi, zapewne poniedziałkowy - wywiad emigracyjny z jedną z moich ulubionych blogerek. Już teraz zapraszam więc na bloga. :D
Zapowiadam też cykl dla nowych stypendystów z różnymi informacjami nt. przygotowań do wyjazdu. Debiut już za tydzień; mam nadzieję, że w jakiś sposób Wam to pomoże. Wpadnijcie też na mojego bloga o przygotowaniach do wyjazdu i zaglądajcie do FAQ, zanim zaczniecie zadawać osobne pytania, bo na wiele z nich odpowiedź już padała, i to nie raz. :)
Jeśli właśnie skończyłeś liceum ogólnokształcące lub technikum i miesiąc Twojej próby nadciąga wielkimi krokami...
Jeśli jesteś na roku 12 (jak ja) lub 13 w angielskiej szkole i zbliżają się Twoje AS lub A-levels...
Jeśli masz inne egzaminy, prace do oddania, dziesięć projektów do zrobienia, czy po prostu więcej obowiązków, niż zwykle...
Nigdy takiej sytuacji nie miałeś? Wszystko przed Tobą! Ale jeśli chcesz sobie wyobrazić jak to jest być zmęczonym nauką/pracą/łączenie pracy i nauki ze stoma innymi obowiązkami/nic nie robieniem, przedstawiam wyolbrzymienia własnych doświadczeń:
7 oznak, że jesteś wyczerpany i coś Cię zajmuje aż za bardzo:
1. Nie pamiętasz imion dalszych znajomych.
Przykładowo, maszeruje przed Tobą człowiek, który chodzi z Tobą na matematykę. Zamieniliście może dwa słowa w ciągu ostatniego semestru, ale z całą pewnością wiesz, jak ma na imię, bo nauczyciel zwraca się do niego średnio 3 razy na 50 minut każdego dnia. Tak było też na ostatnich zajęciach, które skończyły się raptem 10 minut temu. Człowiekowi temu wypada kartka, a Ty ją podnosisz i chcesz go zawołać, aby go o tym poinformować. I tu... Pustka. Jak on tam był? Harry? Henry? Hektor? Coś na "H". A może jednak Alfred? Albo Tom? Niby wielkiej roli to Ci w życiu nie odgrywa na dłuższą metę, ale chociażby z szacunku do drugiego człowieka... Słabo.